Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierze Wyklęci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Żołnierze Wyklęci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 stycznia 2023

Na syberyjskim szlaku - Rajd Syberyjski '2023

 

W sobotę 28 stycznia, po raz kolejny nasi harcerze wyruszyli na "syberyjski szlak", żeby zmierzyć się z pogodą i trasą Rajdu Syberyjskiego. Organizowany przez nas już po raz trzydziesty drugi upamiętnia ofiary i bohaterów sowieckich wywózek na Sybir. 10 lutego przypada rocznica pierwszej wielkiej wywózki po zaanektowaniu Kresów Wschodnich przez ZSRR. 

Gra, oparta na fabule ucieczki z sowieckiego łagru, odbywała się na tej samej trasie, co w zeszłym roku, ale poza trzema osobami, wszyscy uczestniczyli w niej po raz pierwszy. 

Mimo przygód i porażek na trasie do mety dotarł zastęp harcerzy i patrol wędrowników. Zastęp harcerek dotarł dość szybko do przedostatniego punktu, ale tam nie odnalazł kolejnego listu i odpadł z gry. 

Po podsumowaniu, odpoczynku i wypiciu ciepłej herbaty, zagryzanej frytkami, wróciliśmy do Warszawy.

Według rodziców harcerzy, uczestnicy, nawet dziewczyny, którym nie udało się zakończyć trasy, wrócili do domu zadowoleni. 


Rozpoczęcie przy Pomniku Poległym i Pomordowanym na Wschodzie


Ośnieżone tory wprowadzają w klimat wydarzeń sprzed 83 lat

Rolę Syberii pełni podwarszawska Choszczówka

Omówienie gry i rozdanie pierwszych zadań


Okolice restauracji "Dziki zakątek" dodatkowo dodają atmosfery


Zastępy rozszyfrowują pierwsze listy

U harcerek praca zespołowa kwitnie

Kadra rusza w pościg za harcerzami


środa, 23 lutego 2022

"Myśmy szli niepokonani..."


Najpierw podróż pociągiem. Potem oczekiwanie na polu. Krzyk, zapakowanie do więźniarki i przejazd na pusty plac. Krótka przemowa komandira, że to odtąd nasz dom i...

Dostajemy zapisany alfabetem Morse'a list od tajnej organizacji, pomagającej w ucieczkach.

Tak zaczyna się jedna z największych przygód naszej drużyny w ciągu roku, Rajd Syberyjski. Organizujemy go zawsze w okolicach 10 lutego, rocznicy pierwszych wywózek Polaków z Kresów na Sybir w 1940 roku. 

Do ostatniego momentu nie było wiadomo, czy Rajd się odbędzie. W sobotę, 19 lutego, na kiedy był zaplanowany, przez Polskę przeszła potężna wichura i trzy godziny przed umówioną zbiórką odwołaliśmy imprezę, przekładając ją na niedzielę. Ale do wieczora dyskutowaliśmy i analizowaliśmy, czy nie przenieść jej na następny weekend. Ostatecznie w sobotę wieczorem na podstawie prognoz meteorologicznych zdecydowaliśmy, że jedziemy.

Dobrze zrobiliśmy, przekładając Rajd o dobę,
bo w czasie huraganu wiatr połamał drzewa w lesie.

Sam Rajd jest dość prosty. Uczestnicy muszą odczytać list napisany alfabetem Morse'a, na podstawie wskazówek z niego odnaleźć szkic terenu, który pełni rolę sowieckiego "łagru" i dołączoną do niego busolę. Na tej podstawie odnaleźć kolejny list, na którym znajduje się szkic drogi marszu do następnego listu. Tu z kolei dostają ciąg busolowy "łamany", a potem ciąg busolowy "jodełkę". W ostatnim liście, schowanym w środku lasu, dostają jeden azymut bezpośrednio do punktu końcowego, oddalonego o kilkaset metrów. 
Pozornie proste, ale wszystko to w zimie, przy trzęsących się rękach, unikając "sowieckich" patroli i nie dając się złapać pogoni. Bo największym wrogiem uczestników gry jest czas. Na odczytanie dość długiego listu mają 45 minut - bo potem sowiecka policja NKWD wpada na trop tajnej organizacji. Z "obozu" trzeba wyjść skrycie, uciec. Kiedy pierwszy patrol wychodzi, kolejne na wyjście mają zaledwie 15 minut, bo po tym czasie ucieczka zostanie wykryta i ogłoszony będzie alarm. Pięć minut po ostatnim zastępie rusza pogoń, która stara się dogonić uciekinierów. Jeśli tak się stanie, patrol odpada z rywalizacji. Pogoń nie wyznacza azymutów i nie liczy parokroków. Porusza się zatem szybciej, niż uciekinierzy. 
Kto zaliczy Rajd, w następnym roku przechodzi do organizatorów. Ale zaliczenie Rajdu, to wykonanie wszystkich zadań bez błędu, na 100%. Zatem uczestnicy startują rok w rok do skutku, aż wszystko zrobią bez błędów i zaliczą Rajd. 


Rajd zaczęliśmy, jak co roku pod Pomnikiem
Poległym i Pomordowanym na Wschodzie

Krzyże i macewy na wagonach symbolizują obywateli Rzeczypospolitej Polskiej,
których władze sowieckie wywiozły na Sybir i którzy już z tej podróży nie wrócili. 
Na podkładach wypisane są miejscowości,
z których Polacy wywożeni byli na Sybir.

Co roku trasa jest wyznaczana w innym miejscu - mamy opracowane cztery miejsca gry, szykujemy piąte - tak, żeby uczestnicy nie znali terenu gry i nie mogli iść "na pamięć", musieli myśleć i rzeczywiście posługiwać się busolą i azymutami. 

W tym roku Rajd przeprowadziliśmy w Choszczówce na przedmieściu Warszawy. Oparciem logistycznym i jednocześnie terenem "łagru" był zajazd "Dziki Zakątek". Startowały dwa zastępy, chłopców "Parasol" i dziewczyn "Dysk". W role strażników wcieliła się kadra, pociąg zapewniły Koleje Mazowieckie, a więźniarką był nasz drużynowy "Szerszeń", który przecież kiedyś więźniarką był. Przejazd te 150 metrów leśną drogą na pace naszego Lublina był chyba największą atrakcją Rajdu.

Bazą operacyjną i "łagrem" był teren zajazdu "Dziki Zakątek".

 Jak poszło? Dziewczyny z "Dysku" wystartowały, jak burza (w końcu Gniazdo Harcerzy i Harcerek w drużynie nazywa się "Burza"), odczytały list w 20 minut, drugi odszukały w kolejny kwadrans i miękko wyszły z "obozu" tak, że strażnicy się nie połapali. Potem bez większych problemów pokonały trasę. Chociaż raz w strasznie głupi sposób weszły wprost na patrol NKWD. Widać było, że są zgrane i potrafią współpracować. 

List alfabetem Morse'a dziewczyny z "Dysku"
odczytały błyskawicznie.

Znalezienie ukrytej busoli i szkicu
też poszło harcerkom sprawnie.

Chłopcy radzili sobie gorzej. Znacznie więcej czasu zajęło im odczytanie alfabetu Morse'a, mieli problem z odnalezieniem dwóch pierwszych listów, w zasadzie pogoń ich złapała prawie na początku. Widać było brak zgrania, jakiś chaos wewnętrzny. Przeszli jednak szkoleniowo całą trasę (gubiąc po drodze busolę). I potem już jakoś szło. 

Chłopcy z "Parasola" dzielnie odczytują list.

Nowoczesny system maskowania:
w razie zagrożenia zamieniamy się w plecaki.

Busola jest dla słabych.
Prawdziwi twardziele korzystają z samej podziałki.

Rajd jest trudny, ale nie na tyle, by trasy nie pokonał
ktoś z lekką niepełnosprawnością.  

Pierwszą pomoc chłopcy przeprowadzili skutecznie.

Jak z usztywnioną nogą pokonać przeszkodę w terenie? 
Z pomocą przyjaciół. Oni nie dadzą ci upaść.

Przyjaciel to ktoś, na kim możesz się oprzeć. 

Na ostatnim punkcie było zadanie z pierwszej pomocy i tu dziewczyny się nie popisały, w zasadzie lekceważąc je. Chłopcy za to wykazali się umiejętnościami i sprawnością działania. 

Rajd zakończyliśmy pod Pomnikiem Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, gdzie Zuzia otrzymała chustę drużyny. 

Po prawie sześciu miesiącach w drużynie,
Zuzia otrzymała chustę. 

Wynik Rajdu? Przyjmijmy, że u dziewczyn 75/100, a u chłopców 40/100. 

Za rok na pewno będzie lepiej. 

Teraz szykujemy się do Rajdu Czerwonych Mrówek, czyli gry SAR (Search and Rescue), która odbędzie się pod koniec marca. 


środa, 2 marca 2016

Znicze Żołnierzom Wyklętym

1 marca przedstawiciele drużyny zapalili znicze Żołnierzom Wyklętym. Między innymi pod tablicą upamiętniającą Rotmistrza Witolda Pileckiego w Alei Wojska Polskiego i pod Kamieniem ppłk. Antoniego Żurowskiego na Pradze.
Skipper opowiedział przy okazji o obu bohaterach.








niedziela, 23 marca 2014

Ku Waszej Pamięci, Żołnierze Wyklęci

Jak co roku drużyna oddała hołd wiernym do końca, żołnierzom antykomunistycznego powstania 1944-63. 1 marca zapaliliśmy światła w Kwaterze Ł, pod tablicą upamiętniającą aresztowanie Rotmistrza Pileckiego, pod kamieniem pułkownika Żurowskiego, przed katownią na 11 Listopada na Pradze i pod tablicą na murze więzienia na Mokotowie.



Dwa tygodnie później przeprowadziliśmy tradycyjny Rajd Syberyjski poświęcony pamięci Żołnierzy Wyklętych.




wtorek, 8 października 2013

Odsłonięcie Pomnika Cichociemnych

Na zaproszenie Dowódcy JW 2305 płk. Piotra Gąstała drużyna uczestniczyła w uroczystości odsłonięcia Pomnika Cichociemnych w Warszawie.

Delegacja drużyny

Staliśmy koło sztandaru Jednostki

Sztafeta pokoleń. Z Generałem Stefanem Bałukiem "Starba".

poniedziałek, 4 marca 2013

Zapraszamy na Rajd Syberyjski


Z sowieckiego łagru na Syberii ucieka grupa więźniów. Ich celem jest ambasada RP przy Armii Polskiej w ZSRR generała Andersa.
Do pomocy mają tylko busolę i rozsypane po trasie wskazówki pozostawione przez poprzedników. W pościg rusza grupa NKWD.
Uciekinierzy posługując się busolą i wskazówkami (mapa, szkic terenu, szkic drogi marszu, ciąg busolowy, azymut) muszą dotrzeć do celu unikając pogoni i omijając posterunki sowieckie. Po drodze muszą przygotować sobie ciepły posiłek i udzielić pomocy rannemu.
Podejmiesz wyzwanie?

Spotykamy się w sobotę, o 9:00 na Dworcu Gdańskim. Kończymy ok. 18:00.
 
Wszelkie informacje na drużynowej stonie G+ oraz na maila 125wdwhsgsdrigrom@gmail.com

piątek, 1 marca 2013

Żołnierze Wyklęci zawsze w naszej pamięci!



Dziś z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zapaliliśmy znicze pod tablicą upamiętniającą aresztowanie rtm. Witolda Pileckiego - ochotnika do Auschwitz zamordowanego przez komunistów w 1948 roku i pod kamieniem ku czci ppłk. Antoniego Żurowskiego - oficera KOP, dowódcę Powstania Warszawskiego na Pradze, aresztowanego już w październiku 1945 roku i skazanego na dwukrotną karę śmieci pod zarzutem współpracy z Niemcami, a po odbiciu przez oddział Mariana Bernaciaka "Orlika" ukrywającego się do 1955 roku.

Cześć i chwała bohaterom!
Hańba zdrajcom i kolaborantom!