Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piekielny Weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Piekielny Weekend. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 listopada 2016

Operacja "Skouro Thymo Eirini" - czyli Piekielny Weekend w nowej formule

W tym roku postanowiliśmy zmienić formułę naszego biwaku kondycyjno-profilaktycznego. Dotąd był on zbiorem zadań, połączonych luźną fabułą, mającą je uzasadniać. Od rekonstrukcji prawdziwych misji jednostki 2305 do gry fabularnej osadzonej w realiach działania misji Straży Granicznej w ochronie granic Unii Europejskiej. 
Dotąd co roku scenariusz był stały, nieznacznie zmieniany, natomiast zmienialiśmy tło fabularne. Akcja toczyła się w różnych rejonach świata, czy też samej Europy. 


Teraz wprowadzamy zmiany. W bieżącym roku zasadniczy scenariusz był powtórzeniem tych z lat ubiegłych, a wręcz kopią ubiegłorocznego. Ale po raz pierwszy uczestnicy nie działali całkowicie samodzielnie, jak dotąd, lecz mieli nad sobą dowódcę Zespołu, którym był doświadczony harcerz, wcześniej już uczestniczący w biwaku. To znacznie usprawniło przebieg poszczególnych gier. Przyjęliśmy też założenie, że fabuła następnego biwaku zacznie się w miejscu, w którym skończyła się fabuła tegoroczna. I tak już chcemy co roku. 

W ślad za zmianą założeń, zmieniliśmy także nazwę biwaku. Dotąd było to "Piekielny Weekend 'data - miejsce osadzenia fabuły", np. "Piekielny Weekend '2015 - Bałkany". W tym roku nazwą biwaku był kryptonim fikcyjnej operacji, którą odtwarzaliśmy, czyli "Skouro Thymo Eirini - Piekielny Weekend '2016". Ponieważ biwak kończy się przekształceniem jednostki EUAOCS, którą odtwarzali uczestnicy, w stały Zespół Zadaniowy EIRENE, mający na celu likwidację groźnej grupy przestępczej, założonej przez byłą funkcjonariuszkę i snajperkę serbskiego wywiadu, Anetę Stojković, kolejne biwaki zamiast "Piekielny Weekend" będą nazywały się "Kryptonim EIRENE" plus nazwa kolejnej operacji mającej na celu neutralizację jej przestępczej działalności.

Aha, jeszcze wyjaśnienie nowej nazwy.
Eirene, to grecka bogini pokoju, po łacinie Irena. Nazwa, nawiązuje, oczywiście, do operacji "Irena" w Mogadiszu w 1993 roku. 
"Skouro thymo Eirene" oznacza "mroczny gniew Eirene".

Za rok na biwaku Zespół EIRENE ruszy w pościg za Anetą Stojković, a ponieważ w greckiej mitologii zbrodniarza ścigały Erynie, przyszłoroczny biwak będzie miał tytuł:


A jak było w tym roku? Zapraszamy do obejrzenia filmu. 




wtorek, 20 września 2016

Operacja: Skoúro thymó Eiríni - zapowiedź


W tym roku Piekielny Weekend odbędzie się w listopadzie. Będzie to pierwsza edycja w nowej formule. Stopniowo odchodzimy od oficjalnej nazwy "Piekielny Weekend", choć nieoficjalnie dalej będzie w użyciu.
Rozpoczynamy nowy cykl - Misja: Ejrene. Przed nami pierwsza odsłona, czyli "pilot serialu": "Operacja: SKOURO THYMO EIRINI". 

Morze Śródziemne. Jedna z wysp greckich. Trwa kryzys finansowy i narastający kryzys migracyjny. Greckie służby nie radzą sobie ani z niekontrolowanym napływem imigrantów, ani ze zorganizowaną przestępczością, żerującą na tragedii uchodźców. 

EUROPOL współpracując z Agencją Ochrony Granic Zewnętrznych UE FRONTEX rozpracowuje międzynarodową grupę przestępczą zajmującą się organizowaniem nielegalnej migracji, przemytem broni i narkotyków. Grupa ma powiązania zarówno z islamistami z ISIS, afgańskimi talibami, jak i z rosyjskimi i tureckimi służbami specjalnymi. 

FRONTEX powołuje zespół operacyjny, którego zadaniem jest rozbicie rozpracowanej grupy i zatrzymanie jej przywódców. 

Zespół, którego nazwa to European Union Anti-Organised Crime and Smuggling Special Unit (EUAOCS), działa w ramach operacji Agencji FRONTEX o kryptonimie POSEIDON. Składa się całkowicie z funkcjonariuszy Wydziału Zabezpieczenia Działań polskiej Straży Granicznej, którzy są wysoko oceniani przez kolegów z innych służb. Równolegle, ale niezależnie działa najlepsza z europejskich jednostek specjalnych służb granicznych - niemiecka GSG-9. 
2 września 2016 roku zespół zostaje zakwaterowany w bazie operacyjnej. 

Macie trzy dni na wykonanie precyzyjnego uderzenia w jeden z najgroźniejszych gangów w Europie. Sen i odpoczynek przestają mieć znaczenie. 

Dacie radę?










Rajd oparty jest na fabule filmu "Helikopter w ogniu" i gry "Delta Force: Black Hawk Down". Choć sama fabuła gry jest fikcyjna, opowiada ona o prawdziwych problemach i prawdziwych działaniach podejmowanych przez Agencję FRONTEX na terenie Grecji i w południowej Europie.

Chętni zgłaszają się przez ankietę pod linkiem

niedziela, 13 września 2015

Piekielny Weekend '2015


Po raz kolejny kandydaci do drużyny przeszli jeden z dwóch wymaganych sprawdzianów, Piekielny Weekend. Do próby podeszli Kinga i Adam. Główna część biwaku odbywała się na Forcie Szczęśliwice, zaś bazą noclegową były obiekty V Ogrodu Jordanowskiego. Gry nocne przeprowadziliśmy na Stadionie "Olimpii".

Częścią programu biwaku było szkolenie antynarkotykowe oraz spotkanie z panią Joanną Garnier z Fundacji "LaStrada", poświęcone handlowi ludźmi. 


Biwak zakończył się przy grobie gen. bryg. S. Petelickiego, gdzie Kindze została wręczona chusta drużyny.

Zdjęcia wykonywał druh Tomasz Śledziewski z chorągwianego Zespołu d.s. Promocji. 

To zdjęcie Basi i Kingi jest symboliczne. Nie zostawiamy swoich. 

wtorek, 1 października 2013

Urodziny Generała, Piekielny Weekend i start w nowy rok harcerski

Ostro zaczął się nowy rok harcerski w drużynie. 13 września, w 67 urodziny Generała Petelickiego na zaproszenie Pani Generałowej Agnieszki Petelickiej przedstawiciel drużyny uczestniczył w uroczystej inauguracji działania Stowarzyszenia im. Gen. bryg. S. Petelickiego, które miało miejsce na Akademii Obrony Narodowej.


Wieczorem tego dnia członkowie drużyny wzięli udział w otwartym treningu systemu GROM COMBAT "Memoriale Generała Petelickiego". Późnym wieczorem, wraz z rodziną, podkomendnymi i przyjaciółmi Generała złożyliśmy kwiaty na Jego grobie i zapaliliśmy znicze.

***
Tydzień później, 21 października obstawialiśmy żoliborski Bieg Rotmistrza Pileckiego i uczestniczyliśmy w składaniu kwiatów pod tablicą poświęconą Rotmistrzowi.



***

Dwa tygodnie później zaczęła się kolejna edycja Piekielnego Weekendu. Do próby przystąpiły trzy osoby, z których do końca dotrwały dwie. Uczestnicy pozorowali działanie grupy specjalnej Straży Granicznej działającej w ramach operacji FRONTEXu w Kosowie. 
W trakcie biwaku przeprowadziliśmy szkolenie dotyczące profilaktyki handlu ludźmi, trening systemu GROM COMBAT, szkolenie ratownicze oraz szereg gier asg, pozoracji ratowniczych itp. 

Zakończenie biwaku i wręczenie dyplomów odbyło się w Sali Tradycji JW 2305. 




niedziela, 30 września 2012

Piekielny Weekend - Bałkany 2012

Piekielny Weekend – sama nazwa napawa przerażeniem. Myślimy wtedy o ćwiczeniach, które przewyższają naszą sprawność fizyczną, sytuacjach łamiących psychikę i wielu innych rzeczach.
Gdy zostałam zaproszona przez chłopaków na ten biwak sprawdzający czy nadaję się do drużyny, a szczerze mówiąc bardzo chciałam się do niej dostać, bez jakiegokolwiek myślenia odpowiedziałam, że będę.
Zawsze biegiem.

Sądziłam, że będzie więcej osób. Z zaproszonych ponad dziesięciu dotarły tylko dwie – ja i Rysiek. A gdzie podziała się reszta? STCHÓRZYLI! Nie przyszli.
Do bursy, gdzie była baza, dotarliśmy cali i zdrowi (jeszcze). Nogi się pode mną uginały na myśl o tym, co nas czeka. Coraz większe wątpliwości mnie nachodziły. Czy dam radę sprostać zadaniom?
Krew, pot i łzy – dewiza Piekielnego Weekendu. Wszystkie te elementy wystąpiły podczas biwaku. Najcięższe trzy dni, jakie przeżyłam w ciągu całego mojego życia.
Widać było po nas, żę jesteśmy skrajnie wyczerpani. Rysiek i ja kłóciliśmy się niemal bez przerwy, lecz w chwilach słabości i zwątpienia mogliśmy na siebie liczyć.
Pierwsza w życiu strzelanka asg. Od razu  z czarną taktyką.

Pierwsza w życiu strzelanka asg. Używamy broni krótkiej – P-8 USP, bardzo celnej i poręcznej.
Czarna taktyka – liznęliśmy jej już wcześniej na poligonie letnim w Świętoszowie, ale i tak budynek podchodzimy wiele razy, choć przeciw nam jest tylko dwóch graczy.
Postrzały, krzyki i śmiechy. To wszystko motywowało, a zarazem w niektórych chwilach dołowało. Słowa krytyki słyszane od przyjaciół i autorytetów bardzo bolały i napawały jednocześnie rezygnacją, ale też motywowały do dalszego wysiłku.
Zwłoki na schodach. Nocny alarm ratowniczy.

Pobudka w środku nocy, by pomóc przyjacielowi. Kiedy słyszymy, że coś się stało, adrenalina skacze. Biegniemy, widzimy, opatrujemy. „Poszkodowany” nie chce współpracować, lecz mimo to udaje nam się pomóc. Nie obyło się bez błędów, niestety. Po tej akcji pozwolili nam iść spać. Przynamniej do rana mieliśmy spokój.
Kolejny dzień bez odpuszczania. Biegamy, ćwiczymy, gotujemy, myślimy, rozmawiamy, kłócimy się, śmiejemy.
Było wiele zadań, o których nie mieliśmy praktycznie żadnego pojęcia. Nie obyło się bez błędów, ale co najważniejsze – PRZEŻYLIŚMY! Żadne z nas się nie poddało, nie uciekło, choć mieliśmy taką ochotę.
Chusta drużyny w nagrodę.

Żyjąc i mając się dobrze mogę powiedzieć, że Piekielny Weekend był najwspanialszym, a zarazem najgorszym weekendem w ciągu całego mego życia.
Najwspanialszy, ponieważ spędziłam trzy dni z moją „rodziną” harcerską (jak to określił Filip) oraz otrzymałam chustę drużyny. Najgorsze zaś, ponieważ nie dawano mi spać, krytykowano mnie i moje działanie (a raczej nasze).
Koniec "Piekielnego Weekendu" to jedyny moment,
kiedy kadra oddaje honory uczestnikom. Tym, którzy dotrwali.

Piekielny Weekend powinny przejść osoby, którym na tym zależy. Tam nikt do niczego nie zmusza. Przeciwnie, zachęcają do rezygnacji. Ale jeśli chcesz pozostać, musisz wykonywać rozkazy i polecenia. Dlatego ktoś, kto nie potrafi trzymać nerwów na wodzy i języka za zębami, nie powinien pojawiać się na biwaku.

Natalia