Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartosiak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bartosiak. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2022

Szkoła Snajperów

Majówkę, jak zwykle (z przerwą covidową) spędziliśmy na biwaku „Szkoła snajperów”. Gościny udzieliła nam Publiczna Katolicka Szkoła Podstawowa w Julinie. 

Co robi snajper? Nie, wbrew pozorom nie strzela. A raczej nie tylko strzela. Przede wszystkim jest znakomitym obserwatorem, potrafiącym podkraść się pod strzeżony obiekt i nie będąc zauważonym obserwować, co się dzieje na terenie. Potrafi też cierpliwie czekać wiele godzin na swój cel. Musi też umieć pracować w zespole. 

Nasi harcerze mieli okazję przymierzyć się do pracy snajperów. Las koło Julina, niedaleko Łochowa zamienił się w poligon snajperów. Pierwszego dnia ćwiczyliśmy obserwację, podchodzenie i maskowanie się, a także zakładanie zasadzek i ich wykrywanie. 


Omówienie roli i działania snajpera, czyli Skipper w swoim żywiole

Gra. Wartownik ma wyłapać podchodzących, a oni mają podejść wartownika. 


Drugiego dnia poznaliśmy budowę broni pneumatycznej oraz strzelanie przy użyciu otwartych przyrządów celowniczych i celownika optycznego, zaś po południu symulowaliśmy działanie snajperów i kontrsnajperów w grze terenowej. 


Druh Sławek prezentuje postawę strzelecką stojąc.

Postawa strzelecka klęcząc w wykonaniu druha Sławka.

Postawa strzelecka leżąc.

Przymierzanie się do różnych broni.


Gra snajperska.

Ostatni dzień poświęciliśmy na zawody strzeleckie. 

Szymon podczas zawodów
Elegancko w środek


Organizacja biwaku była możliwa dzięki Zarządowi Oddziałowemu NSZZ FSG przy Nadwiślańskim OSG. 
Podczas ogniska pierwszego dnia druh Piotrek złożył Przyrzeczenie Harcerskie.

Obiad zrobiony samodzielnie smakuje najlepiej. 





sobota, 13 września 2014



Wyjątek z Rozkazu Komendanta Hufca ZHP Warszawa-Żoliborz L. 16/2014 z dnia 13 września 2014 r.

3. Drużyny
3.1. Nadanie imion, nazw, sztandarów
3.1.1. Nadaję 125 WDW HSG SDRI GROM imię generała brygady Sławomira Petelickiego i podpułkownika Jacka Bartosiaka.

Czuwaj!

hm Grzegorz Całek




poniedziałek, 23 czerwca 2014

III Rajd Pamięci Generała Brygady S. Petelickiego i Żołnierzy JW 2305 GROM - Mała Selekcja '2014

19-21 czerwca odbyła się „Mała Selekcja”, pierwszy próg do wstąpienia do drużyny 125 WDW SDRI „GROM”. Uczestnikami byłam ja oraz Kuba z mojej szkoły. Kuba już wcześniej działał w harcerstwie, a nawet chodził na zbiórki drużyny. Dla mnie to był pierwszy kontakt z harcerzami. 



19 czerwca uczestnicy Małej Selekcji mieli się stawić o godz.15.00 przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Obecna była też prawie cała kadra Rajdu, a odprowadzała nas pani Dominika, córka Generała Petelickiego.
Naszym pierwszym zadaniem było dostanie się do hufca Wołomin. Mieliśmy na to wyznaczony czas 1,5 godziny.
Pomyśleliśmy, że najlepszą i najkrótszą drogą będzie pojechać pociągiem z Warszawy-Śródmieście. Okazało się jednak, że pociągi do Wołomina nie kursują ze Śródmieścia, tylko z Dworca Wileńskiego.
Po dotarciu na dobry dworzec i zakupie biletów musieliśmy poczekać. Pociąg, którym mieliśmy jechać uległ awarii i musieliśmy pojechać następnym. Siła złego…
Wiedzieliśmy już, że pierwsze zadanie spaliło na panewce – mieliśmy opóźnienie.



Wysiedliśmy na stacji Wołomin, skąd nie wiedzieliśmy jak dotrzeć do hufca. Opatrzność jednak czuwała nad nami. 
Zauważyliśmy radiowóz policji. Zatrzymaliśmy go i zapytaliśmy stróżów prawa, jak dotrzeć do hufca. Policjanci zaproponowali, że podwiozą nas we właściwe miejsce.
Gdy dotarliśmy do hufca Wołomin wszyscy już byli. Spóźniliśmy się 37 minut i w nagrodę kazano nam zrobić wykonanie 37 pompek.
Po rozlokowaniu się mieliśmy „alarm mundurowy”, a zaraz  po nim musztrę. Gdy tylko skończyła się musztra, mieliśmy chwilkę dla siebie. Skorzystaliśmy z tego momentu i zjedliśmy posiłek. 
A potem posypały się mniej i bardziej sensowne zadania. Najpoważniejszym był sprawdzian z udzielenia pierwszej pomocy.
Mieliśmy uratować osobę, która próbowała się powiesić. „Samobójczynią” była Natalia, oboźna Rajdu. Odgrywała tę rolę mistrzowsko. Próba ratowania była rozpaczliwa. Rozpacz brała, jak się na nas patrzyło. Parokrotnie uderzyliśmy głową Natalii o korzeń i krawężnik, oraz kilka razy przejechała twarzą po siatce ogrodzenia. Na szczęście potem mieliśmy omówienie naszego działania i analizę błędów. 



Na drugi dzień rano, po zaprawie i śniadaniu, kolejne zadanie. W ciągu dwóch godzin musieliśmy się dostać z Wołomina do Legionowa. 
W trakcie wykonywania zadania uczestnik Kuba wycofał się i powrócił do ciepłego domu. Ja postanowiłam ,że sama przejdę „Małą Selekcję”- tak dyktowała mi ambicja.
Dotarłam do Legionowa, gdzie jako osobę towarzyszącą zamiast Kuby dostałam Edytę i się zaczęło. Wielokilometrowy marsz, wszystko na tempo, wszędzie ukryte kruczki i pułapki. 
Złamanie szyfru, marsz na pamięć wyznaczoną trasą, udzielanie pomocy rannemu rowerzyście (znowu Natalia), forsowanie rzeki Czarnej Strugi obok „zaminowanego” mostu Bailey’a, strzelanie asg na terenie starej jednostki i nawiązywanie łączności radiowej. Wydarzenia migały jak w kalejdoskopie. Nawet nie zauważyłam, gdy zapadł zmierzch. 



Wreszcie drużynowy, Skipper, dał nam zadanie, aby w ciągu 2 godzin dojechać do hufca Wołomin. Jechałyśmy na około, przez Warszawę, bo po kiludziesięciu kilometrach „z buta” nie miałyśmy siły iść pieszo. 
Następnego dnia, 21 czerwca, odbyła się uroczysta ceremonia zakończenia „ małej Selekcji”, ale było jeszcze ostatnie do wykonania zadanie.



Musiałam się w ciągu 2 godzin dostać do Warszawy na cmentarz wojskowy Powązki. Tam był apel drużyny przy grobie generała brygady Sławomira Petelickiego, twórcy i pierwszego dowódcy jednostki wojskowej „GROM”, w obecności Jego córki i wnuczek, a także mojej mamy, ogłoszono, że przeszłam test. Czarnej chusty jeszcze nie dostałam, bo nie miałam munduru harcerskiego. Do tego wyznaczono mi dodatkową próbę w walce z moimi słabościami. Ale dostanę ją. Obiecuję. 



Wiktoria Wiki

wtorek, 1 października 2013

Urodziny Generała, Piekielny Weekend i start w nowy rok harcerski

Ostro zaczął się nowy rok harcerski w drużynie. 13 września, w 67 urodziny Generała Petelickiego na zaproszenie Pani Generałowej Agnieszki Petelickiej przedstawiciel drużyny uczestniczył w uroczystej inauguracji działania Stowarzyszenia im. Gen. bryg. S. Petelickiego, które miało miejsce na Akademii Obrony Narodowej.


Wieczorem tego dnia członkowie drużyny wzięli udział w otwartym treningu systemu GROM COMBAT "Memoriale Generała Petelickiego". Późnym wieczorem, wraz z rodziną, podkomendnymi i przyjaciółmi Generała złożyliśmy kwiaty na Jego grobie i zapaliliśmy znicze.

***
Tydzień później, 21 października obstawialiśmy żoliborski Bieg Rotmistrza Pileckiego i uczestniczyliśmy w składaniu kwiatów pod tablicą poświęconą Rotmistrzowi.



***

Dwa tygodnie później zaczęła się kolejna edycja Piekielnego Weekendu. Do próby przystąpiły trzy osoby, z których do końca dotrwały dwie. Uczestnicy pozorowali działanie grupy specjalnej Straży Granicznej działającej w ramach operacji FRONTEXu w Kosowie. 
W trakcie biwaku przeprowadziliśmy szkolenie dotyczące profilaktyki handlu ludźmi, trening systemu GROM COMBAT, szkolenie ratownicze oraz szereg gier asg, pozoracji ratowniczych itp. 

Zakończenie biwaku i wręczenie dyplomów odbyło się w Sali Tradycji JW 2305. 




poniedziałek, 29 października 2012

Święto Drużyny

W nocy z 26 na 27 października br. odbyła się rocznicowa Zbiórka Drużyny. W planie była gra "Szakal" odtwarzająca realia walki wywiadów oraz apel przy grobie ppłk. Jacka Bartosiaka, uczestnika wydobycia przez polski wywiad amerykańskich agentów z Iraku w 1990 roku. Akcja ta była jedną z pierwszych operacji tworzonego już wówczas GROMu.
Planowaliśmy również omówienie prób stopni i projekcję filmu "Operacja >Samum<", którego fabuła luźno odnosi się do operacji irackiej.

Z powodu załamania się pogody i chorób zrezygnowaliśmy z fgry i apelu. Zaplanowaliśmy próbę Rica na Odznakę "Cichociemnego" i Kowalskiego na Harcerza Orlego. Przeprowadziliśmy też szkolenie ratownicze.